Bądźmy szczerzy, każdy z nas ma chwilę zwątpienia. Każdy chociaż raz zastanawiał się co robi w miejscu, w którym właśnie stoi. Dokąd zmierza w życiu. Na cholerę jego marne istnienie. Po co jesteś...
Znasz ten moment, kiedy kończą się łzy? Gdy płaczesz tak długo, że pozostało ci tylko ciche łkanie? Gdy po podsumowaniu swojego życia stwierdzasz, ze jesteś niczym...?
I ten paskudny moment, kiedy uświadamiasz sobie, że jesteś beznadziejny, bo wymyślasz sobie jakieś problemy? Bo przecież inni mają gorzej.
Gdy tworzysz w głowie idealne wspomnienia, idealne rozmowy. Idealny świat, który nie istnieje. I wtedy mówisz sobie 'jesteś żałosny'. Jeśli tak, to brawo. Nie jesteś sam, chociaż się tak czujesz. Umiesz się do tego przyznać. Chociaż przed samym sobą.
Masz wszystko, a jednak jesteś perfidnie pusty.
I przypominasz sobie to wszystko, o czym chcesz zapomnieć. I masz dosyć. Masz ochotę zrobić sobie krzywdę, bo jesteś bezsilny. Nic nie możesz. Nic nie znaczysz...
Gdy masz tyle przytłaczających myśli, a jesteś tak cholernie nieufny, ze nie umiesz się nikomu zwierzyć. To wszytko się w tobie kotłuje. Emocje, historie, wspomnienia, koszmary.
Masz dosyć.
Chcesz się tylko wtulić i zasnąć. Na długo. Może nawet na zawsze. o tak byłoby łatwiej i lepiej. Dla wszystkich.
Bezradność cię wykańcza.
Jedyne czego pragniesz to wleźć pod jakiś koc i zrobić z siebie burrito nieszczęścia.
Gdy codziennie rano, gdy patrzysz w lustro widzisz ciało, które nigdy nie będzie idealne. Ciało, które jest pozostałością po mieszkaniu wiecznie szczęśliwej duszy. I próbujesz zdobyć się na uśmiech. Musisz być silny dla świata. Dla siebie-niekoniecznie.
Wasz Tasiorek
Innymi słowy przemyślenia, opowiadania i ogólnie twórczość Tasiorka... Czyli mnie.
piątek, 14 marca 2014
Czy ktos widział Tasorka? Co sie z tym głąbem dzieje?!
Macie troszkę tego, co się ze mną dzieje.
Przepraszam, że nie pisze, ale muszę trochę poukładać sobie niektóre rzeczy, a przede wszystkim siebie. Tak, poukładać i uporządkować, a nie schować wszystko pod łóżko.
Bo wiecie, coś co wsadzicie w ciemny zakamarek w rzeczywistości nie zniknęło. Ono tam jest, więc radzę się za to wziąć, bo zacznie ewoluować i WRÓCI. Nawet jeśli zagrozicie mu Bieberem.
Pozdro&Ciao~Wasz Tasiorek
Subskrybuj:
Posty (Atom)
